Jedyny dojazd do kilkunastu nieruchomości
Sprawa dotyczy ciągu komunikacyjnego przebiegającego przez działki nr 10/3, 40/4, 40/7 i 40/12 w obrębie Boręty. Z drogi korzystają mieszkańcy kilkunastu gospodarstw domowych, a także ich rodziny, dostawcy, przedsiębiorcy oraz służby ratunkowe.
Według informacji przedstawionych we wniosku skierowanym do urzędów droga od wielu lat jest faktycznie jedynym dojazdem do tej części miejscowości. Zapewnia również dostęp do gminnej działki nr 40/17, na której znajduje się plac zabaw.
Problem wynika przede wszystkim z rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym a zapisami ewidencji gruntów. Część działek, przez które przebiega droga, nadal figuruje bowiem jako grunty rolne.
Dodatkowe zaniepokojenie mieszkańców wywołało ustawienie 10 czerwca 2026 roku oznaczenia „Droga prywatna – zakaz wjazdu”. Pojawiły się pytania, czy w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia służby ratunkowe będą mogły bez przeszkód dotrzeć do mieszkańców.
Starostwo: nie mamy informacji o zagrożeniu
Do Starostwa Powiatowego w Malborku skierowaliśmy pytania dotyczące m.in. bezpieczeństwa mieszkańców, możliwości zapewnienia dojazdu, statusu drogi oraz kompetencji poszczególnych organów.
W odpowiedzi Starostwo wskazało, że „nie posiada informacji potwierdzających istnienie zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców wynikającego z możliwości ograniczenia korzystania z przedmiotowych nieruchomości”.
Jednocześnie urząd podkreślił, że zapewnienie dostępu do nieruchomości przez drogę, która nie jest własnością powiatu, nie należy do kompetencji starosty.
- „Sprawy związane z ustanowieniem lub wykonywaniem prawa przejazdu przez nieruchomość prywatną regulują przepisy prawa cywilnego” – wskazano w odpowiedzi Starostwa.
Urząd poinformował również, że nie posiada informacji o istnieniu alternatywnego dojazdu do wskazanych działek.
Co istotne, Starostwo nie prowadzi również działań koordynacyjnych w tej sprawie. W odpowiedzi czytamy:
- „Starostwo Powiatowe w Malborku nie prowadzi działań koordynacyjnych dotyczących przedmiotowych działek a tym samym nie prowadzi wspólnych działań z gminą Lichnowy, Powiatowym Inspektorem Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego oraz innymi organami w tej sprawie”.
Dlaczego droga nadal figuruje jako grunt rolny?
Jedno z pytań dotyczyło rozbieżności pomiędzy faktycznym sposobem użytkowania terenu a zapisami ewidencji gruntów.
Starostwo wyjaśniło, że ewidencja gruntów i budynków jest aktualizowana na podstawie dokumentów stanowiących podstawę wpisu. Jak wskazano w odpowiedzi, „odmienny sposób użytkowania nieruchomości nie stanowi samodzielnej podstawy zmiany danych ewidencyjnych”.
Starosta Malborski, jako organ prowadzący ewidencję, nie może więc zmienić rodzaju użytku gruntowego wyłącznie na podstawie tego, że teren jest faktycznie wykorzystywany jako droga.
Urząd podkreślił także, że przedmiotowe działki nie należą do Powiatu Malborskiego i nie są drogami publicznymi. Nie spełniają również przesłanek właściwych dla dróg powiatowych.
Gmina Lichnowy: droga faktycznie istnieje od dziesięcioleci
Inne stanowisko przedstawiła Gmina Lichnowy. W odpowiedzi na pytania dotyczące historii i funkcjonowania drogi urząd przyznał, że stan faktyczny istnieje od wielu lat.
Na pytanie, czy gmina posiada dokumentację potwierdzającą, od kiedy droga jest wykorzystywana jako dojazd do posesji, odpowiedziano:
„Gmina nie posiada takiej dokumentacji. Jednak taki stan faktyczny istnieje od dziesięcioleci”.
Gmina potwierdziła również, że wskazany ciąg komunikacyjny – z wyjątkiem działki nr 40/12, która nie stanowi głównego ciągu komunikacyjnego – jest jedynym dojazdem do wskazanych nieruchomości.
Były rozmowy z właścicielami i KOWR
Jak wynika z odpowiedzi Gminy Lichnowy, próby rozwiązania problemu podejmowane są od kilku lat.
Rozmowy z właścicielami działek rozpoczęły się w 2024 roku z inicjatywy wójta. Gmina zwróciła się wówczas do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa z prośbą o rozważenie możliwości wykupu działek od obecnych właścicieli i przekazania ich nieodpłatnie gminie.
12 czerwca 2024 roku w siedzibie KOWR w Pruszczu Gdańskim odbyło się spotkanie zainteresowanych stron. KOWR nie podjął jednak decyzji w tej sprawie.
W listopadzie 2024 roku do Urzędu Gminy wpłynęło pismo, w którym KOWR poinformował o braku ostatecznego stanowiska właścicieli.
Jak wynika z odpowiedzi gminy, właściciele w październiku 2025 roku oświadczyli, że dopuszczają dalsze korzystanie z nieruchomości w celach komunikacyjnych, ale nie są zainteresowani sprzedażą działek gminie ani ich zamianą.
Stanowisko to – według gminy – zostało następnie podtrzymane podczas spotkania z mieszkańcami.
„Właściciele zagwarantowali, że mieszkańcy nadal mogą korzystać z drogi”
15 czerwca 2026 roku w Urzędzie Gminy Lichnowy odbyło się spotkanie z mieszkańcami Boręt Drugich, podczas którego rozmawiano o dostępie do drogi.
Jak poinformowała gmina, przedstawicielka właściciela drogi miała publicznie zapewnić mieszkańców o możliwości dalszego korzystania z niej.
- „Właściciele drogi zagwarantowali, że mieszkańcy Boręt Drugich nadal mogą korzystać z dotychczas użytkowanej drogi”.
Jednocześnie przedstawicielka właściciela wskazała na możliwość formalnego uregulowania prawa do korzystania z drogi poprzez ustanowienie służebności.
Gmina zaznacza jednak, że nie ma obecnie alternatywnego, prawnie usankcjonowanego dojazdu.
Gmina nie przeprowadziła analizy zagrożenia
Ważną kwestią było ustalenie czy ustawienie tablicy „Droga prywatna – zakaz wjazdu” spowodowało analizę zagrożenia dla mieszkańców i służb ratunkowych.
Gmina odpowiedziała, że takiej analizy nie przeprowadzała.
- „Gmina nie przeprowadzała analizy wpływu opisanej sytuacji na bezpieczeństwo mieszkańców, ponieważ właściciel nie blokuje korzystania z drogi dojazdowej zarówno mieszkańcom, jak i służbom. Do tej pory do Urzędu nie wpłynęła w tym zakresie żadna skarga czy informacja”.
Gmina wskazała również, że ustawiona tabliczka nie jest znakiem drogowym w rozumieniu obowiązujących przepisów.
Służebność drogi koniecznej – ale nie dla gminy
Urząd analizował również możliwość ustanowienia służebności drogi koniecznej.
Z przedstawionej opinii prawnej wynika, że gmina sama nie może w tej sytuacji skutecznie domagać się ustanowienia takiej służebności.
- „Obowiązujące przepisy nie dają gminie w analizowanej sytuacji roszczenia o ustanowienie służebności drogi koniecznej, a także wykluczają ustanowienie służebności gruntowej. O taką służebność mają prawo wystąpić tylko sami mieszkańcy i taką wiedzę posiadają”.
Gmina wskazuje jednocześnie, że najlepszym rozwiązaniem z jej punktu widzenia pozostaje powrót do rozmów z KOWR i właścicielem gruntów.
Co dalej z drogą w Borętach?
Władze Gminy Lichnowy zapowiadają próbę wznowienia rozmów z właścicielami działek oraz KOWR. Celem miałoby być ponowne rozważenie wykupu lub zamiany gruntów, a następnie przekazanie ich gminie.
- „W najbliższym czasie władze gminy podejmą próbę wznowienia rozmów z właścicielem działek w celu powrotu do propozycji udziału KOWR w wykupie czy zamianie gruntów oraz następnie przekazania ich nieodpłatnie na rzecz gminy”.
Na dziś sytuacja wygląda więc następująco: mieszkańcy nadal korzystają z dotychczasowej drogi, właściciele – według deklaracji przedstawionej przez gminę – nie blokują przejazdu, ale droga pozostaje własnością prywatną, a mieszkańcy nie mają alternatywnego, prawnie usankcjonowanego dojazdu.
Nie doszło również do definitywnego uregulowania statusu gruntów. Starostwo podkreśla, że nie może zmienić ich przeznaczenia wyłącznie na podstawie faktycznego sposobu użytkowania, natomiast gmina nie ma – jak wynika z przedstawionej opinii prawnej – możliwości ustanowienia służebności drogi koniecznej na swoją rzecz.
Sprawa pozostaje zatem otwarta, a jej rozwiązanie wymaga porozumienia pomiędzy właścicielami gruntów, mieszkańcami oraz – potencjalnie – KOWR i samorządem.





Trzeba jasno powiedzieć: pełny ciąg komunikacyjny do domów i działek mieszkańców tworzą działki 10/3, 40/4, 40/7 i 40/12. Działka 40/12 jest jego integralną częścią. Twierdzenie Gminy, że nie pełni takiej funkcji, jest po prostu niezgodne ze stanem faktycznym.
Co więcej, Wojewódzki Urząd Geodezji w Gdańsku zwrócił się do Starosty o wyjaśnienie, dlaczego nie podjęto z urzędu działań w związku z rozbieżnościami w ewidencji gruntów. Rozbieżności dotyczą również pozostałych działek wskazanych w artykule.
Nie można wybiórczo pomijać faktów. Cały ciąg komunikacyjny i prawa mieszkańców muszą zostać uwzględnione.